Opowiadanie ,,Nieuleczalnie''

   Wyobraź sobie... Masz szczęśliwą rodzinę, chłopaka, przyjaciół, dobro materialne, wszystko! Pewnego dnia zamykasz oczy, a gdy się budzisz, widzisz biel. W tle słychać szorstki i niski głos, który powtarza: ,,Nieuleczalnie, nieuleczalnie''... Czujesz, że znowu powieki robią się ciężkie, gaśnie światło. Jestem Emma, a to moja historia.

  Kolejny wieczór w klubie ,,Fun and Run'' mija w towarzystwie Jacka, Summer i całej reszty. Lisę obejmuje ramię Oscara, a mnie otula ciepły wzrok Logana. Logan to skarb, najlepszy chłopak pod słońcem. Właśnie dopijam drinka. Każdy łyk jest przepełniony szczęściem i powodzeniem, jakim życie mnie obdarzyło. Tańczę w rytm klubowej muzyki, do której bije moje serce.
 - Emma, grasz z nami? - pyta Sara trzymając w ręce butelkę.
 - Jasne - odpowiadam i siadam jako ostatnia osoba zamykająca krąg. Gdy tylko gwint butelki jest skierowany w moją stronę wypalam:
 - Wyzwanie.
  W naszych głowach mieszają się uczucia. Rozsądek przeplata się z głupotą, rozwaga z odwagą. Sara ciągnie mnie za rękę w kierunku wyjścia. Coś czuję, że to będzie genialne wyzwanie.
 - To będzie trudne, ale ty to Emma Wilows.
  Uśmiecham się do siebie przyjmując komplement.
 - Połóż się na torach i przez dziesięć minut leż nieruchomo.
 - Łatwizna - mówię bez zastanowienia i dodaję - to może jakieś utrudnienie?
 - Jasne - odrzuca Sara - będziemy ci wmawiać straszne rzeczy, a ty nie możesz drgnąć. Hardkor!
 - No chyba raczej banał - stwierdzam.
  Kładę się na torach. Szyny chłodzą moje plecy, wzrok skierowany jest w niebo. Słyszę różne teksty.
 - Emma, w tych krzakach coś jest!
 - Emma, Logan tańczy z jakąś dziewczyną!
 - Ej, ludzie! Darmowe koktajle rozdają!
  Nie reaguję. Dobrze wiem, że to gra. Słyszę kolejną.
 - Emma, pociąg nadjeżdża!
  Śmieję się sama do siebie. Patrzę nadal w gwiazdy, a uwagi się nasilają.
 - Emma złaź, on serio nadjeżdża!
 - Boże, dziewczyno... To już nie gra!
 - Proszę cię, zejdź w tej chwili!
  A potem krótkie ,,O boże'' wypowiedziane przez Logana. Oni naprawdę...
  Widzę białe światło, w uszach słyszę pisk, głośne krzyki chłopaka... Rozbraja mnie ból. Przeszywa moje ciało, a całej reszcie chyba pęka serce. Powieki opadają, a ja zapadam w sen. Koniec.

  Ta pewna siebie dziewczyna, która leżała na torach tylko po to, by wygrać grę... przegrała. Głupota i nierozsądek ją zmylili, mnie zmylili. Otwieram oczy. Biel jest wszędzie, a w tle cichy szloch na przemian z szorstkim głosem, powtarzającym:
 - Nieuleczalnie, nieuleczalnie...
 - Przecież da się coś zrobić - przekonuje inny, trochę milszy głos - pieniądze nie są ważne, liczy się tylko ona...
 - Żadne pieniądze nie są w stanie jej wyleczyć. Z tym trzeba żyć... i tyle.
  Obraz robi się ostrzejszy. Kieruję wzrok na kobietę we łzach. Obok niej stoi mężczyzna z włosami do ramion i płaszczu białym jak śnieg.
 - Córeczko - mówi kobieta i przytula mnie aż za mocno.
  Odruchowo wyrywam się z jej objęć, bo nikt obcy nie ma prawa mnie dotykać. Tak też mówię.
 - Ale jak to obcy.. Emmo, przecież znamy się!
 - Nie, nie jestem głupia. Proszę nie nazywać mnie swoją ,,córeczką''. Pani może już pójdzie?
 - Emmo, ta kobieta to naprawdę twoja matka, ty jej po prostu nie pamiętasz...
 Mimo to ja jestem nieugięta. Nikt nie będzie mi wmawiał co pamiętam, a czego nie. Ja po prostu wiem swoje jak każdy. Moja rzekoma mama wychodzi, a za nią mężczyzna w płaszczu. Do sali wchodzi chłopak.
 - Emmo, skarbie... Ja przepraszam, mogłem wtedy wbiec po ciebie od razu, to moja wina... Proszę cię...
 - Co? Kim jesteś? - pytam i zastanawiam się, dlaczego dziś wszyscy robią ze mnie idiotkę. Nie znam go, nie rozumiem niczego. On mówi mi, że ma na imię Logan, że jest moim chłopakiem. Kłamstwo. Nie mam chłopaka, nikogo o imieniu Logan.
 - Czemu każdy robi ze mnie idiotkę? - pytam groźnie.
 - Nie, nic z tych rzeczy - odpowiada zapewniony chłopak - Ja... ja mam dowody, że mnie kochasz, naprawdę.
  Pokazuje mi dziwne zdjęcia, na których jesteśmy razem. Zdjęcia, na których się uśmiecham lub całuję go w policzek. Niewiarygodne... Przecież to Logan, mój kochany Logan! Jak mogłam zapomnieć? Fakt, prawie zginęłam na torach. Fakt, tamta kobieta była moją matką.
 - Może połóż się już spać, wpadnę jutro - mówi Logan i wysyła mi buziaka, po czym wychodzi.
  Śnią mi się zupełnie obce twarze. Dziwne domy, napoje, spojrzenia... Okazuje się, że tego dnia wychodzę ze szpitala do domu, tylko gdzie ten dom, jaki dom...
 - Tak, obudziła się i nadal nic nie pamięta - opowiada kobieta komuś po drugiej stronie telefonu. To ta kobieta, która podaje się za moją matkę. - Ale ja nieuleczalne? Codziennie będzie zapominać o wszystkim? Nie...
 Gdy pytam, o co chodzi, wmawiają mi, że nic nie pamiętam. Ileż można robić ze zdrowego człowieka jakiegoś popaprańca?

 Dni mijają. Z każdym dniem dowiaduję się rzeczy, których tak naprawdę nie ma. No, na drugi dzień już ich nie ma. Nie znam nikogo. Plącze mi się w głowie. Nie wiem czy jestem Emma, czy Anna, Wilows czy Winehouse. Lat mam siedemnaście... a może dziewiętnaście? Tego dnia siedzę w gabinecie lekarza, który rozmawia z moją ,,matką''.
 - To wszystko... nie widać rezultatów. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Zamiast uzupełniać pamięć, dziewczyna ją traci... Obawiam się, że nadejdzie dzień, kiedy przestanie oddychać, zapomni...
 - No błagam, nie zapomnę jak się oddycha - parskam śmiechem.
  Wracamy do domu i oglądamy film. Podobno go znam, ale widzę go pierwszy raz. Niedługo potem wchodzi grupa młodzieży i mówi:
 - Zabieramy ją. Tyle chociaż możemy zrobić...
  Idziemy wąską ścieżką. Wchodzimy do budynku, którego wnętrze mnie oślepia.
 - Co to jest? - pytam zdezorientowana.
 - Nasza ulubiona miejscówka ,,Fun and Run'', Emi... - odpowiada dziewczyna.
  Ktoś inny bierze z tacy drink i przystawia mi do ust. Biorę łyk. Kilka łyków później widać już dno kieliszka. Moja głowa robi się coraz cięższa, powieki także. Kilka kieliszków dalej ktoś rzuca:
 - No to zagrajmy w butelkę, a co!
  Tak też się dzieje. Moja kolejka, wybieram wyzwanie. Rozglądam się. Stoimy w pobliżu torów.
 - Połóż się na torach i...
 - Nie - zaprzecza głos chłopaka, który stoi za mną.
 - Logan, daj spokój. Wyluzuj się.
 - Nie pamiętasz co się stało? Też straciłaś pamięć Saro? - mówi chłopak.
  Słucham ich, ale po chwili i tak się kładę. Słyszę jeszcze jedno, jedno krótkie zdanie owego chłopaka:
 - Emma nie... pociąg...
  Zamykam oczy. W mojej głowie znikąd pojawił się obraz, wyraźny jak nigdy. Serce odciąga mnie z torów. Wstaję i wypalam:
 - Nie, nie pozwolę aby ten pociąg znowu we mnie uderzył, żebyś się obwiniała, Saro, w końcu jesteś moją jedyną przyjaciółką - mówiłam szlochając - a od tego nie pozwolę, abyś cierpiał, Logan, w końcu tak bardzo Cię kocham... chodźmy już stąd, obejrzymy moją ulubioną komedię i wypijemy koktajl z marakują, jak zwykle!
  Po tej wypowiedzi wszyscy stali wryci w ziemię. Ich spojrzenia były tym razem szczęśliwe, jakby coś nagle przywróciło im sens życia... Jakby ktoś, tak jakby ja...

 Cud... Wtedy na torach ujrzałam całą swoją przeszłość. Nie wiem jak to się stało, ale wszystko wróciło. Zrozumiałam, że przez własną głupotę i nieuwagę mogłam zniszczyć sobie całe życie... Prawie to zrobiłam. Teraz czuję, że dostałam szansę. Nie każdy ją ma, a więc jest za co dziękować. Mogę ci tylko powiedzieć... Miej siłę i zawsze zachowuj rozsądek, mimo to nigdy nie trać wiary.

Zapomnienie jest nieuleczalne,
skutki są nieodwracalne.



Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone. 




No hej, hej! Oto moje trzecie opowiadanie! Myślę, że jest jednym z lepszych. Najważniejsze, by się wam podobało! Na Facebooku pojawiła się strona, na której informuję o postach na bieżąco!

Link do strony: https://www.facebook.com/Artmusicwrite-Life-151829452355008/?modal=admin_todo_tour

Polub, jeśli chcesz być na bieżąco!





Komentarze

  1. Świetne! Ciekawie piszesz, masz dar pisarski. Z chęcią przeczytałabym twoją książkę. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam też dwa inne opowiadania, jeśli chcesz je przeczytać to zapraszam! <3

      Usuń
  2. Bardzo fajne opowiadanie, tylko dlaczego takie krótkie?! :) Oby więcej takich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu znajdziesz ich więcej i dzięki!

      Usuń
  3. Muszę częściej zaglądać ❤️

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz